CARTAGENA cd
Dziś wybrałam się od samego rana do wulkanu Totum.
Jest to niewielki wulkanik , położony ok 50km od Cartageny , ale istotny jest fakt , że w kraterze wulkanu jest błotko pełne róznych mikroelementów i pierwiastków wyciągniętych z głębi ziemi.
Innymi słowy błoto cudowne dla organizmu . Wulkan leży na prywatnym terenie , więc właściciele zrobili z niego biznes , 10mil od wejścia i pózniej mycie itd.
W każdy razie zawsze tam pełno ludzi. Dobrze że przyjechałam tak wcześnie , bo póżniej zaczęły się zjeżdżać wycieczki autokarowe i zrobił się tłok. Obok wulkanu jest jezioro i tam można się umyć. Proszę popatrzeć na zdjęciach , jak wyglądają kosmici.
wulkan Totumo
błoto jest tak gęste , że utrzymuje na powierzchni
jezioro obok wulkanu
samo zdrowie
Archiwum bloga
piątek, 1 marca 2019
czwartek, 28 lutego 2019
CARTAGENA
CARTAGENA cd
Włóczę się po mieście , chłonę jego atmosferę i delektuję się ciepłem.
Ale niestety to wszystko ma swoje plusy i minusy , w miejscach turystycznych ceny są wyśrubowane astronomicznie.
Prosty przykład : na starówce lody kosztują 10mil , a w miejscu dla tubylców podobne lody kosztują 2,5. W jednym miejscu obiad można zjeść za 20-30 , a w drugim za 5 .Sława i popularność ma swoją cenę.
Dziś wybrałam się na wycieczkę na Wyspy Różańcowe położone niedaleko od Cartageny , w planie był snorkeling i plaża . Cena podstawowa była 65mil , ale okazało się , że pózniej doszła jeszcze cena za sprzęt do snorkelingu / 35 mil/ i wstęp do Parku / bo wyspy to Park/ 20mil i cena skoczyła na dwa razy tyle.
Tak chwaliłam poprzednio Kolumbijczyków za uczciwość i brak pazerności , ale tu się to nie potwierdza.
Dobra dość filozofowania , teraz o wycieczce. Woda w pobliżu wysp Różańcowych , ma niesamowite kolory , różne odcienie niebieskiego , rafa jest dość płytko , więc wszystko dobrze widać. Rafa wg mnie jest kompletnie zniszczona , myślę że przez masowe wycieczki , jest dość dużo różnokolorowych ryb i nic poza tym.
Jak sobie przypomnę przepiękne rafy rafy na Filipinach , to te tutaj się do nich nie umywają.
Póżniej popłynęliśmy na Playa Blanca , rzeczywiście plaża piękna , ale co tam się dzieje - to nie dla mnie.Wzdłuż całej plaży poustawiane są bungalowy , knajpki i restauracje. Wszędzie ryczy głośna muzyka, skutery wodne i motorówki pływają pomiędzy kąpiącymi się , smród spalin. Chciałam stamtąd jak najszybciej uciec. Takie Karaiby mi się nie podobają .
Reasumując jestem dzisiejszym dniem głęboko rozczarowana .
To smutne jak ludzie niszczą piękny świat na którym są tylko przez moment.
murale w mojej dzielnicy /Getsemani/
pomnik Servantesa
piękne uliczki starówki
poza starówką
forty obronne Cartageny są zbudowane ze skały koralowej
ptaszyska na plaży
plaże Cartageny , nie są piękne , ale spokojne , są tu ratownicy i jednocześnie ochroniarze pilnujący porządku , bardzo się nudzą , więc każdy z nich chciał sobie z mną pogadać
czekamy na załadunek przed wycieczką
nowoczesna Cartagena , widoki od strony morza
forty obronne umieszczone już były na wyspach przed Cartageną
Wyspy Różańcowe , kolory wody są obłędne
playa Blanca
te kamienie to też są skały koralowe
emerytka na Karaibach
zatłoczony brzeg plaży
a tu niespodzianka, zobaczyłam leniwca w parku w mieście , tym zwierzakom poprzewracałiśmy w głowie
Włóczę się po mieście , chłonę jego atmosferę i delektuję się ciepłem.
Ale niestety to wszystko ma swoje plusy i minusy , w miejscach turystycznych ceny są wyśrubowane astronomicznie.
Prosty przykład : na starówce lody kosztują 10mil , a w miejscu dla tubylców podobne lody kosztują 2,5. W jednym miejscu obiad można zjeść za 20-30 , a w drugim za 5 .Sława i popularność ma swoją cenę.
Dziś wybrałam się na wycieczkę na Wyspy Różańcowe położone niedaleko od Cartageny , w planie był snorkeling i plaża . Cena podstawowa była 65mil , ale okazało się , że pózniej doszła jeszcze cena za sprzęt do snorkelingu / 35 mil/ i wstęp do Parku / bo wyspy to Park/ 20mil i cena skoczyła na dwa razy tyle.
Tak chwaliłam poprzednio Kolumbijczyków za uczciwość i brak pazerności , ale tu się to nie potwierdza.
Dobra dość filozofowania , teraz o wycieczce. Woda w pobliżu wysp Różańcowych , ma niesamowite kolory , różne odcienie niebieskiego , rafa jest dość płytko , więc wszystko dobrze widać. Rafa wg mnie jest kompletnie zniszczona , myślę że przez masowe wycieczki , jest dość dużo różnokolorowych ryb i nic poza tym.
Jak sobie przypomnę przepiękne rafy rafy na Filipinach , to te tutaj się do nich nie umywają.
Póżniej popłynęliśmy na Playa Blanca , rzeczywiście plaża piękna , ale co tam się dzieje - to nie dla mnie.Wzdłuż całej plaży poustawiane są bungalowy , knajpki i restauracje. Wszędzie ryczy głośna muzyka, skutery wodne i motorówki pływają pomiędzy kąpiącymi się , smród spalin. Chciałam stamtąd jak najszybciej uciec. Takie Karaiby mi się nie podobają .
Reasumując jestem dzisiejszym dniem głęboko rozczarowana .
To smutne jak ludzie niszczą piękny świat na którym są tylko przez moment.
murale w mojej dzielnicy /Getsemani/
pomnik Servantesa
piękne uliczki starówki
poza starówką
forty obronne Cartageny są zbudowane ze skały koralowej
ptaszyska na plaży
plaże Cartageny , nie są piękne , ale spokojne , są tu ratownicy i jednocześnie ochroniarze pilnujący porządku , bardzo się nudzą , więc każdy z nich chciał sobie z mną pogadać
czekamy na załadunek przed wycieczką
nowoczesna Cartagena , widoki od strony morza
forty obronne umieszczone już były na wyspach przed Cartageną
Wyspy Różańcowe , kolory wody są obłędne
playa Blanca
te kamienie to też są skały koralowe
emerytka na Karaibach
zatłoczony brzeg plaży
a tu niespodzianka, zobaczyłam leniwca w parku w mieście , tym zwierzakom poprzewracałiśmy w głowie
wtorek, 26 lutego 2019
Cartagena
CARTAGENA
Dziś jestem w zupełnie innym świecie , pod wieloma względami.
Po 24-godzinnej turze transportowej , przeniosłam się do Cartageny w Kolumbii na wybrzeżu karaibskim.
Jest cieplutko , Cartagena to piękne zabytkowe miasto - wpisane na listę UNESCO.
Przyleciałam tu z Bogoty , dość wcześnie rano , więc pokój nie był jeszcze dostępny , zostawiłam bagaże i wybrałam się od razu na zwiedzanie.
Miasto jest piękne i dobrze zadbane , turystów mnóstwo , bo to perełka turystyczna Kolumbii.
Cartagena była założona w 1533r , była strategicznym portem ekspansji Hiszpanów w Ameryce Południowej , tędy wywożono peruwiańskie złoto i przywożono afrykańskich niewolników.
Cartagena była częstym celem ataków piratów/ Piraci na Karaibach/ , w związku z tym miasto kiedyś otoczone było fortami i murami obronnymi , zabytki te są w pełni zachowane.
Oczywiście dziś Cartagena to nie tylko starówka , ale i nowoczesna część i piękne plaże.
Klimatem przypomina mi Kubę , dużo jest osób o ciemnej skórze .
uliczki Cartageny
kawiarnie i poniżej galeria obrazów na ulicy
brama wejściowa na starówkę
tak tradycyjnie ubrane panie przypominają o pochodzeniu tutejszej ludności, ale oczywiście to atrakcja dla turystów
sklepy z pięknymi lokalnymi wyrobami artystycznymi
większość domów ma pięknie ukwiecone balkony
nasz papież też ma tu pomnik
lokalne wyroby
Muzeum historii Cartageny w dawnym Casa de la Inquisicion
dawne forty świetnie zachowane
stare i nowe
Cartagena nocą
a tu coś dla Beaty i Bartka- nocny rajd rowerowy
te przedmioty są robione specjalną techniką , na drewno nakleja się wzory robione z kolorowych nitek agawy
śliczne torebeczki , też z naturalnych roślinnych włokien
Dziś jestem w zupełnie innym świecie , pod wieloma względami.
Po 24-godzinnej turze transportowej , przeniosłam się do Cartageny w Kolumbii na wybrzeżu karaibskim.
Jest cieplutko , Cartagena to piękne zabytkowe miasto - wpisane na listę UNESCO.
Przyleciałam tu z Bogoty , dość wcześnie rano , więc pokój nie był jeszcze dostępny , zostawiłam bagaże i wybrałam się od razu na zwiedzanie.
Miasto jest piękne i dobrze zadbane , turystów mnóstwo , bo to perełka turystyczna Kolumbii.
Cartagena była założona w 1533r , była strategicznym portem ekspansji Hiszpanów w Ameryce Południowej , tędy wywożono peruwiańskie złoto i przywożono afrykańskich niewolników.
Cartagena była częstym celem ataków piratów/ Piraci na Karaibach/ , w związku z tym miasto kiedyś otoczone było fortami i murami obronnymi , zabytki te są w pełni zachowane.
Oczywiście dziś Cartagena to nie tylko starówka , ale i nowoczesna część i piękne plaże.
Klimatem przypomina mi Kubę , dużo jest osób o ciemnej skórze .
uliczki Cartageny
kawiarnie i poniżej galeria obrazów na ulicy
brama wejściowa na starówkę
tak tradycyjnie ubrane panie przypominają o pochodzeniu tutejszej ludności, ale oczywiście to atrakcja dla turystów
sklepy z pięknymi lokalnymi wyrobami artystycznymi
większość domów ma pięknie ukwiecone balkony
nasz papież też ma tu pomnik
lokalne wyroby
Muzeum historii Cartageny w dawnym Casa de la Inquisicion
dawne forty świetnie zachowane
stare i nowe
Cartagena nocą
a tu coś dla Beaty i Bartka- nocny rajd rowerowy
te przedmioty są robione specjalną techniką , na drewno nakleja się wzory robione z kolorowych nitek agawy
śliczne torebeczki , też z naturalnych roślinnych włokien
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże , ciepło , mnóstwo owoców , niewielki % ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...
-
plaja Alemanias Las Giertas chyba nikt nie zgadnie z czego zrobiony jest ten ptak i figury z tyłu - wyślę ładne...
-
BRAZYLIA - PODSUMOWANIE A więc moja podróż po Brazylii dobiegła końca , aktualnie jestem już w Kolumbii w Bogocie.Jak zawsze nasu...
-
NUEVA LOJA Wróciłam do Quito i jutro lecę znowu , tym razem do dżungli amazońskiej. Wykupiłam wycieczkę na 4 dni , mamy oglądać ta...



































































