Ostatni dzień w Rio spędziłam na mojej spokojnej plaży Flamengo , a po południu pojechałam jeszcze nad jezioro , które ma Rio - lago Rodrigo.
Okolice bardzo piękne , ale tamtejsze plaże są niesamowicie zapchane.
lago Rodrigo z widokiem na ikonę Rio
widać , że dzielnica dużo bogatsza
okolica jest urokliwa , chyba jedno z piękniejszych miejsc w Rio
na ulicach aleje starych drzew
tłok prawie taki jak w Polsce
Archiwum bloga
sobota, 17 listopada 2018
piątek, 16 listopada 2018
RIO de JANEIRO cd
Cały czas była taka piękna pogoda , że nie przyszło mi do głowy żeby sprawdzać prognozy , a tu dziś pojawiły się chmury i deszcz / ale temperatura ok 26stC/.
Zaplanowałam wycieczkę na pomnik Chrystusa , bo wydawało się iż się przejaśnia.
Recepcjonista z hotelu zamówił mi samochód z Ubera , rzeczywiście niedrogo/ 10R$/, bo inaczej musiałabym jechać metrem i autobusem co wynosi 8,5 R$.
Pod figurę wjeżdża się wagonikiem kolejki zębatej , tak jak u nas na Gubałówkę, kolejka jedzie przez piękną dżunglę.
Niestety na górze zupełne mleko , figura czasami tylko trochę się wyłaniała, no szkoda bo ani widoków , a i bilet też nie jest tani /80R$/. Dobrze że widziałam widoki z Głowy Cukru, nie zawsze wszystko się udaje.
Parę słów nt statui : pomysł jej wykonania pochodzi od arcybiskupa Rio- Dom Sebastiano Leme, zaprojektował ją Francuz Paul Landowski , a wybudował Brazylijski inżynier Silva Costa , w latach 1922-1931.
Christo Redentor- znaczy Chrystus Odkupiciel, stoi na szczycie góry Corcovado , co znaczy" garbus",figura waży 635 ton, ma 30m wysokości, a ramiona szerokość 28m
Figura jest ikoną Rio de Janeiro i Brazylii i jest wpisana na listę 7 Cudów Świata.
Widoczna jest prawie z każdego punktu Rio , co widać na moich zdjęciach, no i proza życia - przynosi niezłe dochody.
Dalszy ciąg dzisiejszego dnia to plaża Ipanem w dzielnicy Leblon, podobno jedna z piękniejszych w Rio.
Rzeczywiście piękna , szeroka i długa plaża , pomimo kiepskiej pogody było sporo ludzi.
Widać iż to jest lepsza dzielnica, ludzie inaczej ubrani i nie widać bieda-straganów. Są też ogródki z urządzeniami gimnastycznymi.
Poszłam do restauracji na obiad , też inaczej , dostałam wreszcie dużo warzyw i bez ryżu , smaczny filet z ryby.
Stąd już niedaleko było na nogach do Ogrodu botanicznego.
Ogród przepiękny, mnóstwo starych drzew, ogród z bromeliami , miniaturowymi storczykami . duża część z różnego rodzaju palmami , kaktusami , ale największą chlubą i symbolem ogrodu są aleje z palmami cesarskimi - rzeczywiście robią wrażenie.Piękny ogród szybko mnie pocieszył
Koło 16 pełna wrażeń wsiadłam w metro / najszybszy sposób przemieszczania się po Rio/ i powrót do hotelu.
pomysłodawca figury Chrystusa Biskup Leme
niestety tylko tyle widziałam
plaża Ipanem w dzielnicy Leblon
to a propo wcześniejszych wpisów
tu można zobaczyć ceny świeżych ryb
Brazylijki
Ogród Botaniczny- kaktusiarnia
niesamowite okazy kaktusów
czy ktoś wypatrzy tu koliberka ?
dla ogrodniczek - tak w naturalnych warunkach rośnie hoja
drzewo chlebowca z owocami- to nie jest duran
olbrzymie okazy drzew
miniaturowe storczyki, kwiatki mają od 2cm- 0,5cm
małpka kapucynka
papuzie dzioby
tych nazw nie znam
widoki w parku
bromelie na drzawach
różne rodzaje bromelii
drzewo piłkowe, kwiaty pachną niesamowicie
rodzaj palmy rosnącej w wodzie, widziałam ich całe aleje na kanałach Mekongu w Wietnamie
niesamowite kępy bambusów
stare okazy drzew z porostami
różne rodzaje palm
roślinność wodna
aleja palm cesarskich , pierwsze sadzono ok roku 1800
Zaplanowałam wycieczkę na pomnik Chrystusa , bo wydawało się iż się przejaśnia.
Recepcjonista z hotelu zamówił mi samochód z Ubera , rzeczywiście niedrogo/ 10R$/, bo inaczej musiałabym jechać metrem i autobusem co wynosi 8,5 R$.
Pod figurę wjeżdża się wagonikiem kolejki zębatej , tak jak u nas na Gubałówkę, kolejka jedzie przez piękną dżunglę.
Niestety na górze zupełne mleko , figura czasami tylko trochę się wyłaniała, no szkoda bo ani widoków , a i bilet też nie jest tani /80R$/. Dobrze że widziałam widoki z Głowy Cukru, nie zawsze wszystko się udaje.
Parę słów nt statui : pomysł jej wykonania pochodzi od arcybiskupa Rio- Dom Sebastiano Leme, zaprojektował ją Francuz Paul Landowski , a wybudował Brazylijski inżynier Silva Costa , w latach 1922-1931.
Christo Redentor- znaczy Chrystus Odkupiciel, stoi na szczycie góry Corcovado , co znaczy" garbus",figura waży 635 ton, ma 30m wysokości, a ramiona szerokość 28m
Figura jest ikoną Rio de Janeiro i Brazylii i jest wpisana na listę 7 Cudów Świata.
Widoczna jest prawie z każdego punktu Rio , co widać na moich zdjęciach, no i proza życia - przynosi niezłe dochody.
Dalszy ciąg dzisiejszego dnia to plaża Ipanem w dzielnicy Leblon, podobno jedna z piękniejszych w Rio.
Rzeczywiście piękna , szeroka i długa plaża , pomimo kiepskiej pogody było sporo ludzi.
Widać iż to jest lepsza dzielnica, ludzie inaczej ubrani i nie widać bieda-straganów. Są też ogródki z urządzeniami gimnastycznymi.
Poszłam do restauracji na obiad , też inaczej , dostałam wreszcie dużo warzyw i bez ryżu , smaczny filet z ryby.
Stąd już niedaleko było na nogach do Ogrodu botanicznego.
Ogród przepiękny, mnóstwo starych drzew, ogród z bromeliami , miniaturowymi storczykami . duża część z różnego rodzaju palmami , kaktusami , ale największą chlubą i symbolem ogrodu są aleje z palmami cesarskimi - rzeczywiście robią wrażenie.Piękny ogród szybko mnie pocieszył
Koło 16 pełna wrażeń wsiadłam w metro / najszybszy sposób przemieszczania się po Rio/ i powrót do hotelu.
pomysłodawca figury Chrystusa Biskup Leme
niestety tylko tyle widziałam
plaża Ipanem w dzielnicy Leblon
to a propo wcześniejszych wpisów
tu można zobaczyć ceny świeżych ryb
Brazylijki
Ogród Botaniczny- kaktusiarnia
niesamowite okazy kaktusów
czy ktoś wypatrzy tu koliberka ?
dla ogrodniczek - tak w naturalnych warunkach rośnie hoja
drzewo chlebowca z owocami- to nie jest duran
olbrzymie okazy drzew
miniaturowe storczyki, kwiatki mają od 2cm- 0,5cm
małpka kapucynka
papuzie dzioby
tych nazw nie znam
widoki w parku
bromelie na drzawach
różne rodzaje bromelii
drzewo piłkowe, kwiaty pachną niesamowicie
rodzaj palmy rosnącej w wodzie, widziałam ich całe aleje na kanałach Mekongu w Wietnamie
niesamowite kępy bambusów
stare okazy drzew z porostami
różne rodzaje palm
roślinność wodna
aleja palm cesarskich , pierwsze sadzono ok roku 1800
to nie są moje zdjęcia , ale tak wygląda figura Chrystusa i otoczenie w dobrych warunkach
czwartek, 15 listopada 2018
RIO de JANEIRO cd
Dziś poszłam oglądnąć ścisłe centrum RIO. Poza rejonem Lapy tak mi się wydawało strasznie pusto , mały ruch samochodowy , a do tego banki i centra handlowe pozamykane, było mi to coś podejrzane.
Myślę pewnie jakieś święto i dzień wolny od pracy.
Jak przyszłam do hotelu zaczęłam szukać w internecie i okazało się , że to Dzień Republiki - na pamiątkę zmiany ustroju Brazylii z monarchii królewskiej na Republikę Brazylii.
A stało się to w roku 1889 , w wyniku zamachu wojskowego popieranego przez plantatorów kawy.
Przed tym zamachem była to monarchia portugalska i król Dom Pedro II.
Rok wcześniej tz w 1888 zniesiono w Brazylii niewolnictwo.
Na ulicach wszędzie było bardzo dużo policji i jakiś dodatkowych służb porządkowych , ale nie widziałam żadnych awantur , ale też nie było żadnych uroczystości, ale muszę jeszcze sprawdzić w telewizji.
Centrum Rio de Janeiro niezbyt ciekawe , miszmasz architektoniczny straszny.
Parę zabytkowych odnowionych obiektów , a reszta raczej zaniedbana , a kościoły zwłaszcza.
Zadziwiający był dla mnie budynek katedry metropolitalnej - konstrukcja zupełnie niespotykana.
W centrum bardziej niż w innych dzielnicach widać dużo bezdomnych , którzy mają swoje lokum na ulicach.W sumie to centrum było dla mnie bardziej niebezpieczne niż inne dzielnice , w których się obracałam.
Po południu poszłam na moją pobliską plażę - Flamengo.Jak poprzednio był tam zupełny luz tak dziś niesamowity tłok , widać ,że jest to sposób spędzania czasu wolnego.
Jakie mam spostrzeżenia co do Brazylijczyków- nie wstydzą się oni swojej tuszy , bo dziś widziałam prawdziwe monstra , a kobiety są raczej rozebrane niż ubrane , wszystkie bardzo eksponują swoje pośladki , młode czy stare nie ma znaczenia.
A w ogóle społeczeństwo jest ubogie i raczej niskiej kultury.Dziś na plaży były wszędzie porzucone śmieci, choć są kosze. Oczywiście piszę o dzielnicach , które widziałam, a są też pewnie i inne.
O zarazie" reklamówkowej" jeszcze tu nic nie wiedzą , za każdym razem w sklepie wpychają mi sterty reklamówek i dziwią się że odmawiam.
Zostały mi jeszcze dwa dni w Rio i jadę dalej.
schody Selaron w dzielnicy Lapa
murale - też dzielnica Lapa
to na pamiątkę wyścigów Formuły I / podobno zawsze są zawody złodzieji z policją ilu okradną/
budynek katedry i z przodu akwedukt z 1700r symbol dzielnicy Lapa
katedra zewnątrz i wnętrze
teatr miejski
na tym placu gdzie ten teatr, w podcieniach - noclegownie bezdomnych
Palacio Tiradentes
kościół San Benedito
mieszanka różnych stylów architektonicznych
król Dom Jao IV- portugalski
tu jadłam dziś obiad- gdzie te niebieskie płachty
jakiś zabytkowy budynek z 1900r
Myślę pewnie jakieś święto i dzień wolny od pracy.
Jak przyszłam do hotelu zaczęłam szukać w internecie i okazało się , że to Dzień Republiki - na pamiątkę zmiany ustroju Brazylii z monarchii królewskiej na Republikę Brazylii.
A stało się to w roku 1889 , w wyniku zamachu wojskowego popieranego przez plantatorów kawy.
Przed tym zamachem była to monarchia portugalska i król Dom Pedro II.
Rok wcześniej tz w 1888 zniesiono w Brazylii niewolnictwo.
Na ulicach wszędzie było bardzo dużo policji i jakiś dodatkowych służb porządkowych , ale nie widziałam żadnych awantur , ale też nie było żadnych uroczystości, ale muszę jeszcze sprawdzić w telewizji.
Centrum Rio de Janeiro niezbyt ciekawe , miszmasz architektoniczny straszny.
Parę zabytkowych odnowionych obiektów , a reszta raczej zaniedbana , a kościoły zwłaszcza.
Zadziwiający był dla mnie budynek katedry metropolitalnej - konstrukcja zupełnie niespotykana.
W centrum bardziej niż w innych dzielnicach widać dużo bezdomnych , którzy mają swoje lokum na ulicach.W sumie to centrum było dla mnie bardziej niebezpieczne niż inne dzielnice , w których się obracałam.
Po południu poszłam na moją pobliską plażę - Flamengo.Jak poprzednio był tam zupełny luz tak dziś niesamowity tłok , widać ,że jest to sposób spędzania czasu wolnego.
Jakie mam spostrzeżenia co do Brazylijczyków- nie wstydzą się oni swojej tuszy , bo dziś widziałam prawdziwe monstra , a kobiety są raczej rozebrane niż ubrane , wszystkie bardzo eksponują swoje pośladki , młode czy stare nie ma znaczenia.
A w ogóle społeczeństwo jest ubogie i raczej niskiej kultury.Dziś na plaży były wszędzie porzucone śmieci, choć są kosze. Oczywiście piszę o dzielnicach , które widziałam, a są też pewnie i inne.
O zarazie" reklamówkowej" jeszcze tu nic nie wiedzą , za każdym razem w sklepie wpychają mi sterty reklamówek i dziwią się że odmawiam.
Zostały mi jeszcze dwa dni w Rio i jadę dalej.
schody Selaron w dzielnicy Lapa
murale - też dzielnica Lapa
to na pamiątkę wyścigów Formuły I / podobno zawsze są zawody złodzieji z policją ilu okradną/
budynek katedry i z przodu akwedukt z 1700r symbol dzielnicy Lapa
katedra zewnątrz i wnętrze
teatr miejski
na tym placu gdzie ten teatr, w podcieniach - noclegownie bezdomnych
Palacio Tiradentes
kościół San Benedito
mieszanka różnych stylów architektonicznych
król Dom Jao IV- portugalski
tu jadłam dziś obiad- gdzie te niebieskie płachty
jakiś zabytkowy budynek z 1900r
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże , ciepło , mnóstwo owoców , niewielki % ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...
-
plaja Alemanias Las Giertas chyba nikt nie zgadnie z czego zrobiony jest ten ptak i figury z tyłu - wyślę ładne...
-
BRAZYLIA - PODSUMOWANIE A więc moja podróż po Brazylii dobiegła końca , aktualnie jestem już w Kolumbii w Bogocie.Jak zawsze nasu...
-
NUEVA LOJA Wróciłam do Quito i jutro lecę znowu , tym razem do dżungli amazońskiej. Wykupiłam wycieczkę na 4 dni , mamy oglądać ta...


































































