Myślę pewnie jakieś święto i dzień wolny od pracy.
Jak przyszłam do hotelu zaczęłam szukać w internecie i okazało się , że to Dzień Republiki - na pamiątkę zmiany ustroju Brazylii z monarchii królewskiej na Republikę Brazylii.
A stało się to w roku 1889 , w wyniku zamachu wojskowego popieranego przez plantatorów kawy.
Przed tym zamachem była to monarchia portugalska i król Dom Pedro II.
Rok wcześniej tz w 1888 zniesiono w Brazylii niewolnictwo.
Na ulicach wszędzie było bardzo dużo policji i jakiś dodatkowych służb porządkowych , ale nie widziałam żadnych awantur , ale też nie było żadnych uroczystości, ale muszę jeszcze sprawdzić w telewizji.
Centrum Rio de Janeiro niezbyt ciekawe , miszmasz architektoniczny straszny.
Parę zabytkowych odnowionych obiektów , a reszta raczej zaniedbana , a kościoły zwłaszcza.
Zadziwiający był dla mnie budynek katedry metropolitalnej - konstrukcja zupełnie niespotykana.
W centrum bardziej niż w innych dzielnicach widać dużo bezdomnych , którzy mają swoje lokum na ulicach.W sumie to centrum było dla mnie bardziej niebezpieczne niż inne dzielnice , w których się obracałam.
Po południu poszłam na moją pobliską plażę - Flamengo.Jak poprzednio był tam zupełny luz tak dziś niesamowity tłok , widać ,że jest to sposób spędzania czasu wolnego.
Jakie mam spostrzeżenia co do Brazylijczyków- nie wstydzą się oni swojej tuszy , bo dziś widziałam prawdziwe monstra , a kobiety są raczej rozebrane niż ubrane , wszystkie bardzo eksponują swoje pośladki , młode czy stare nie ma znaczenia.
A w ogóle społeczeństwo jest ubogie i raczej niskiej kultury.Dziś na plaży były wszędzie porzucone śmieci, choć są kosze. Oczywiście piszę o dzielnicach , które widziałam, a są też pewnie i inne.
O zarazie" reklamówkowej" jeszcze tu nic nie wiedzą , za każdym razem w sklepie wpychają mi sterty reklamówek i dziwią się że odmawiam.
Zostały mi jeszcze dwa dni w Rio i jadę dalej.
schody Selaron w dzielnicy Lapa
murale - też dzielnica Lapa
to na pamiątkę wyścigów Formuły I / podobno zawsze są zawody złodzieji z policją ilu okradną/
budynek katedry i z przodu akwedukt z 1700r symbol dzielnicy Lapa
katedra zewnątrz i wnętrze
teatr miejski
na tym placu gdzie ten teatr, w podcieniach - noclegownie bezdomnych
Palacio Tiradentes
kościół San Benedito
mieszanka różnych stylów architektonicznych
król Dom Jao IV- portugalski
tu jadłam dziś obiad- gdzie te niebieskie płachty
jakiś zabytkowy budynek z 1900r


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz