Dziś pojechałam do dzielnicy Botofago , przede wszystkim żeby wjechać na słynną " Głowę Cukru"/ Pao de Acucar/ - jest to jedno ze wzgórz otaczających miasto, z którego są wspaniałe widoki.
Najszybszy sposób przemieszczania się po Rio to metro , ponieważ ruch samochodowy jest tak duży ,że są wieczne korki.Chciałam zwiedzić też niedaleko położone Museo de Indio, o historii Indian - niestety są tam aktualnie jakieś remonty. Zobaczyłam więc zabytkową willę Casa Barbosa/ zabytkowa raptem 1830rok/. I tak sobie pomyślałam ,że szybko przejadę taksówką na Głowę cukru , niestety to szybko było takie , że szybciej bym przeszła na nogach.
Na głowę Cukru wjeżdża się kolejką linową / cena biletu powrotnego dla seniora to 55R$ /
Widoki ze szczytu są rzeczywiście fantastyczne, co oddają zdjęcia.
Na dół zeszłam częściowo na nogach, jest ścieżka przez las.
A propo pieniędzy , real brazylijski ma wartość prawie złotówki, 1 dolar US to 3,8 R$.
Ceny są porównywalne jak w Polsce.Obiad w niedrogiej knajpce to ok 25-30R$.
Niestety z jedzeniem , tak jak przewidywałam jest trochę problem, w większości są dania mięsne , bardzo mało warzyw / pomimo że na straganach jest warzyw mnóstwo/ , pieczywo tylko białe dmuchańce. Kobiety brazylijskie mają niesamowite tyłki , ale też żywią się fatalnie już małe dzieci to grubaski.
nowoczesne budownictwo Rio , z tyłu widoczne wzgórze z postacią Chrystusa
budynki w Rio są bardzo zróżnicowane , tak trochę" bez ładu i składu"
to wielkie centrum handlowe , tylko nie tak oszklone jak u nas
wszędzie są wypożyczalnie rowerów miejskich
Casa Barbosa
jaki poziom reprezentowali właściciele świadczy ta biblioteka, nie atrapy książek tylko prawdziwe
a tu śmieszna mapa Europy
a tu jakie wymyślne urządzenia sanitarne
wszędzie widoczny Christo Redentor
z wieżowcami sąsiadują i takie perełki
widok na Głowę Cukru
a tu już widoki ze szczytu pośredniego
i głównego - to akurat jest plaża Flamengo koło mojego zamieszkania
cd
a to widok na podobno najpiękniejszą plażę w Rio - Copacabanę
no i widoczki ze mną
mała małpka , którą spotkałam jak schodziłam
a to maleńka , ale piękna plaża Vermelha , tu się trochę pokąpałam, bo upał niesamowity
dziewczyny noszą przeróżne fikuśne fryzury
stragany w mojej dzielnicy
tak skromne są kościoły
Archiwum bloga
środa, 14 listopada 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże , ciepło , mnóstwo owoców , niewielki % ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...
-
plaja Alemanias Las Giertas chyba nikt nie zgadnie z czego zrobiony jest ten ptak i figury z tyłu - wyślę ładne...
-
BRAZYLIA - PODSUMOWANIE A więc moja podróż po Brazylii dobiegła końca , aktualnie jestem już w Kolumbii w Bogocie.Jak zawsze nasu...
-
NUEVA LOJA Wróciłam do Quito i jutro lecę znowu , tym razem do dżungli amazońskiej. Wykupiłam wycieczkę na 4 dni , mamy oglądać ta...

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz