Archiwum bloga

piątek, 30 listopada 2018

Ouro Preto

Ouro Preto jak określają przewodniki jest perłą w koronie Minas Gerais.
Orginalnie zachowane miasto z okres
u  gorączki złota , które odkryto tu w XVIIw
Miasto było kiedyś stolicą regionu , póżniej przeniesioną do Belo Horizonte.
Jest przepięknie położone, bo w otoczeniu gór Sierra de Spinachio , posiada chyba ze 20  zabytkowych kościołów , a ulice są tak strome , że trudno uwierzyć iż jeżdżą po nich samochodami.
Niestety to całe bogactwo wyrosło na pracy niewolników. Wydoby tu tu w sumie 106 ton złota , z czego 1/5 trafiła do kasy królestwa Portugalii.
Dziś to mekka turystów / właściwie sami Brazylijczycy/. W okolicznych górach  wydobywa się kamienie szlachetne i  w związku z tym jest niezliczona ilość sklepów , oferujących po niskich cenach różne ozdoby. Niestety wkroczyła tu wielkimi krokami komercja,  główna część miasta to sklepy, restauracje i inne drogie punkty obsługi turystów.
Jedynie rano kiedy nie dojechali  , lub nie wstali jeszcze turyści jest trochę spokoju.
To są ptaki jacu , które zobaczyłam u Liri na balkonie, te ptaki jedzą ziarna kawy i je wydalają i to jest podobno najdroższa i orginalna kawa na świecie
kościół Świetego Franciszka z Asyżu , codziennie jest adoracja dzwonami  i walą ok 1/2 godziny
główny plac Ouro Preto, plac Tiredentes
jeden z tutejszych kościołów malowniczo położony
kościół NS do Carmo
bogate wnętrza kościoła pochodzą z okresu gorączki złota

widok na Ouro Preto, uliczki są niesamowicie strome

plac Tiradentes  , w tym budynku mieści się muzeum historii miasta i rejonu
strome uliczki
młodzież brazylijska, jak wszędzie głośna i rozgadana/ ale jakie piękne włosy/
gdzie się nie spojrzy są kościoły

to najpopularniejsze  jadłodajnie , czyli tutejsze fast foody


kościół NS do Rosario
wnętrze niesamowite ,  loże jak w teatrze


sklepy z kamieniami szlachetnymi , są na każdym kroku

wnętrze eleganckiej restauracji  na głównym olacu
o to zabytki okrutnej przeszłości - kajdany niewolnicze
wypatrzyłam w garażu niesamowity samochód, sprawny , pięknie utrzymany, właściciel powiedział , że jest z 1956r
figurki Nuestra Senhora - już poznałam chyba z 10 nazw/ do Rosario,do Pilar, Conceciao itd/
autoportret z papugą

marmolady z egzotycznych owoców, najbardziej mi smakuje z guajawy

Droga do Ouro Preto

Żeby dostać się z Sao Joao del Rei  do Ouro Preto, miałam trzy możliwości : jeden bezpośredni autobus o 3 w nocy, jechać prze Belo Horizonte , gdzie nadkłada się ok 100km, lub trzecia opcja  z dwoma przesiadkami, którą wynalazł mi Leo - Brazylijczyk z hostelu.
Którą wybrać - postawiłam na trzeci wariant.Pierwsze niepowodzenie- autobus do  Congohnias/ pierwsza przesiadka/ jechał o 10 , a nie o 9, już czekam na dworcu dodatkową godzinę.
Z Congohnias  , miałam od razu przesiadkę do Ouro Branco. No i tam utknęłam na dwie godziny , ale  upewniłam się, że autobus do Ouro Preto  , rzeczywiście jest.W Ouro Branco dworzec autobusowy , chyba na utrapienie ludzi zrobiony jest na kompletnym odludziu , akurat przechodzi remont , co tu robić ?Zostawiłam walizkę  w jedynym barku, pan mi pięknie wydał pokwitowanie na bagaż.No i poszłam się trochę powłóczyć po okolicy. Jak wróciłam , trochę pogadaliśmy z siedzącym też Brazylijczykiem, okazało się że jest taksówkarzem , jak się dowiedział , że  jestem z Polski , pokazał mi na balustradzie dworca  wmurowaną tablicę  nt Jana Pawła II.
Kompletne wygwizdowo i uhonorowanie papieża - widać wszędzie są  fanatycy.
Autobus na szczęście odjechał o czasie , jazda była cały czas przez góry. I po 7 godz. podróży dotarłam do Ouro Preto , które jest oddalone raptem 150km od SJdR.
Wzięłam taksówkę i wylądowałam  w Pousada Glicynia , gdzie zarezerwowałam nocleg.
 Dom orginalny , nigdy nie wiadomo  gdzie się wyląduje , bo zdjęcia nie oddają wszystkiego.
Ale gospodyni b. sympatyczna p Liria.
 Rodoviaria/ dworzec/ w Sao Joao
 moje pokwitowanie na walizkę
 tablica honorująca Jana Pawła II
 jazda przez góry
 Pousada dos Glicynias

Pousada Glicynias

środa, 28 listopada 2018

Tiradentes

Dziś wybrałam się na wycieczkę do Tiradentes , około 1/2  godz jazdy od Sao Joao del Rei.
Jest to przepięknie , między górami położona perełka architektury kolonialnej.
Układ architektoniczny  i zabudowa   jest całkowicie w wersji orginalnej.
Małe kolorowe budyneczki , brukowane ulice  , wszystko pięknie utrzymane i odrestaurowane.
Dwa zabytkowe  barokowe kościoły z XVIIw, oprócz innych pomniejszych.
W miejscowości i okolicy rozwinięte jest bardzo bogato rzemiosło artystyczne i wszelkiego rodzaju działalność artystyczna.
W sumie bardzo ciekawe i relaksacyjne miejsce.
 kościół Matriz de Santo Antonio
 kościół de Sao Francisko de Paula
 artezanias - czyli sklepy z różnego rodzaju wyrobami artystyczno-pamiątkarskimi


 główny plac w Tiradentes
 brukowane uliczki

 widok na miasteczko
 następne artezanias
 kościół NS Rosario


 odwiedziłam dwie galerie z obrazami, ten dolny artysta  miał wystawy w Europie

 kościół Matriz de Santo Antonio  , usytuowany jest pięknie nad miastem

 przepiękne barokowe wnętrze


 to inna działalność artystyczno -komercyjna - jest wypożyczalnia strojów z epoki i można sobie robić zdjęcia o charakterze z przeszłości
 następne metalowe wyroby artystyczne, dość popularne, bo ja w pokoju mam też takie kwiatki
 tak jak bym była w Amazonii , a to tylko rzeka  Rio das Mortes koło Tiradentes
kolejne rzemiosło artystyczne kamieniarskie

PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY

PODSUMOWANIE  CAŁEJ  PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże  , ciepło  , mnóstwo owoców , niewielki %  ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...