Archiwum bloga

niedziela, 10 lutego 2019

CUYABENO RESERVE

CUYABENO   RESERVE


Dziś wróciłam z wyjazdu do  dżungli amazońskiej  konkretnie  to jest miejsce  niedaleko  trójkąta gdzie spotykają się granice  Brazylii , Wenezueli  i Ekwadoru.
Najpierw doleciałam samolotem do miejscowości Lago Agrio , właściwie to jest tylko parę domów i lotnisko , póżniej  była jazda busem / ok 1,5 godz/ i następnie łodzią  2 godziny.
Dociera się nad rzekę Cuyabeno , od której wziął  nazwę rezerwat  przyrody.
Nad rzeką nie ma już żadnych  miejscowości , tylko w dżungli  osady  różnych plemion  , w tym rejonie zamieszkuje 5 plemion  , my byliśmy na terenie plemienia Sion.
Ale oprócz plemion  nad rzeką rozlokowało się mnóstwo lodgy  turystycznych  , które są  jakby małymi siedliskami  , oferują dla turystów  noclegi ,   posiłki  i opiekę przewodnika .
My byliśmy w Delphin Lodge - delfin stąd ,że w rzece  żyją  różowe delfiny.
Cały pakiet usług wraz z dowozem  wykupuje się w agencjach turystycznych  w Quito.
Było nas w sumie 6 osób - jedna Amerykanka , trójka Niemców , Holender i ja .
W trakcie pobytu  mieliśmy różne wycieczki do dżungli , pływanie łodzią po rzece i jeziorach   i jeden dzień w wiosce plemienia Sion. Pobyt ma na celu poznanie zwierząt jakie żyją w dżungli  i  poznani tego środowiska przyrodniczego. Jest to przepiękny rejon  , zwierząt mnóstwo , ale żeby zrobić  dobre zdjęcia  trzeba mieć aparat z dobrą lufą obiektywu i więcej czasu.
Ale widzieliśmy mnóstwo ptaków , małpy , aligatora , anakondę, różowe delfiny i niesamowicie wielkie motyle   , a zakończenie dnia to był  rejs do jezior  i kąpiel o zachodzie  słońca .
Amerykanka Susan  wszystkich  szokowała  kąpielami na golasa.
Nasz przewodnik Galo , opowiadał i objaśniał nam wszystko.
Super wyjazd  , ale dobrze że tylko 4 dni , bo pogoda jest nieprzewidywalna , często pada deszcz , drugiego dnia wybraliśmy się do dżungli  , tak zaczęło   lać , że  z kaloszy wylewałam wodę i pomimo peleryny  wszystko miałam mokre.
Ale  trochę poczuliśmy to środowisko , bo warte jest  dużego zachodu i oby trwało w tym stanie jak  najdłużej . 
 Nasza lodga
 Takim samolocikiem przylecialam

 Rzeka Cuyabeno

 Jeziora na rzece

 Kąpiel  o zachodzie słońca

 Nasz  przewodnik Galo demonstruje wchodzenie po lianie

 Piękne  widoczki

 Mały aligator
 różne  ptaki



 Mała  żabka ale bardzo jadowita
 We wsi plemienia Sion bedziemy robić  placki z juki



 a to efekt naszej pracy, wytwor czysto organiczny
 z dziewczynką od ktorej kupiłam bransoletkę  z nasion
 Szaman odczynia czary nad Susaną
 papugi w wiosce
 To część  naszej gromadki i sternik łódki
 bujna roślinność
 a to nocna wyprawa
 skorpio-pająk  ale niejadowity
 Tarantula
 To niektóre okazy
 To są  zrzuty mapy gdzie byliśmy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY

PODSUMOWANIE  CAŁEJ  PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże  , ciepło  , mnóstwo owoców , niewielki %  ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...