Następnego dnia zrobiła się piękna pogoda i poszłam oglądać ścisłe centrum tego cudu architektonicznego / Brasilia jest wpisana na listę UNESCO /
Jak pisałam tu przestrzenie są olbrzymie , jezdnie to minimum cztery pasy w jedną stronę , trzeba się bardzo pilnować bo to nie jest miasto dla pieszych , jest bardzo mało przejść i kierowcy jeżdżą jak szaleni.
Jak pisałam miasto utworzone jest na planie samolotu , skrzydła to strefy mieszkalne , a kadłub to strefa, kultury , ministerstw, główny plac to Plac Trzech Mocy /Planalto Palace- władza wykonawcza,Sąd Najwyższy - sądownictwo i Kongres Narodowy - legislacja/.
Najbardziej znane chyba budowle to katedra i muzeum Narodowe.
Jak dla mnie to miasto z kosmosu , nie dla ludzi , zastanawia mnie tylko ta gigantomania .
Jak Brazylia , biedny właściwie kraj mogła porwać się na takie przedsięwzięcie, którego wielkość utrudnia życie i powoduje niesamowite koszty.
Czy się to podoba , czy nie to już sprawa indywidualna.
tak wygląda miasto Brasilia z lotu ptaka i z GPS / ten zielony znaczek - tam mieszkam/
strefa kultury - Biblioteka Narodowa
Muzeum Narodowe
w środku aktualnie wystawa nt techniki tworzenia obrazu / oko i sposób mechaniczny/
to zdjęcie niech obrazuje przestrzenie wokół tych obiektów
Katedra Metropolitalna/ poziom użytkowy jest cały zagłębiony w gruncie/
Planalto i Alvoreda Palace
plac Flagi
budynek Sądu Najwyższego
budynki ministerstw
postument Tiradentesa - jednego z pierwszych , który zaczął walkę o niepodległość Brazylii
Teatr Narodowy
jeszcze raz te najbardziej charakterystyczne budowle
niesamowicie oblepione owocami drzewo chlebowca lub Jackfrut
z jednej strony luksus , a pod tym wiaduktem , który widać z lewej ,życie biegnie swoim torem






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz