Archiwum bloga

wtorek, 4 grudnia 2018

Serra do Cipo

 przełomy rzeki  Cipo



 dziś paradowałam w takim stroju

 piękna roślinność

 okres na mango
 tak z zewnątrz wygląda moja pousada
 ale w wiosce jest ich mnóstwo
 malarstwo naiwne na murach

 dookoła wioski są też góry tylko nie tak wysokie jak poprzednio
SERRA DO  CIPO

Przez całą noc lał deszcz .Rano było świetne śniadanie, jestem jedynym gościem.
Około   11 wydawało się , że przestaje , więc ubrałam się odpowiednio i  ruszam w drogę.
Niestety to się tylko wydawało , znowu zaczęło lać , ale mam dobrą pelerynę.
Doszłam do pięknego przełomu rzeki Rio Cipo , trochę pokręciłam się po wiosce , dałam zajęcie nogom.Jest świetne powietrze, tem ok 25stC  . Koło 13 przestało padać ,ale buty mogłam wykręcać.
Póżniej obiad , za który zapłaciłam tylko 12R$ . Ale wiem już gdzie jest wejście do parku , jutro zobaczę jaka będzie pogoda , może wypożyczę rower i pojadę do parku.

 pomieszczenie gdzie serwują śniadania
 a tak  jest za oknem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY

PODSUMOWANIE  CAŁEJ  PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże  , ciepło  , mnóstwo owoców , niewielki %  ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...