przełomy rzeki Cipo
dziś paradowałam w takim stroju
piękna roślinność
okres na mango
tak z zewnątrz wygląda moja pousada
ale w wiosce jest ich mnóstwo
malarstwo naiwne na murach
dookoła wioski są też góry tylko nie tak wysokie jak poprzednio
SERRA DO CIPO
Przez całą noc lał deszcz .Rano było świetne śniadanie, jestem jedynym gościem.
Około 11 wydawało się , że przestaje , więc ubrałam się odpowiednio i ruszam w drogę.
Niestety to się tylko wydawało , znowu zaczęło lać , ale mam dobrą pelerynę.
Doszłam do pięknego przełomu rzeki Rio Cipo , trochę pokręciłam się po wiosce , dałam zajęcie nogom.Jest świetne powietrze, tem ok 25stC . Koło 13 przestało padać ,ale buty mogłam wykręcać.
Póżniej obiad , za który zapłaciłam tylko 12R$ . Ale wiem już gdzie jest wejście do parku , jutro zobaczę jaka będzie pogoda , może wypożyczę rower i pojadę do parku.
pomieszczenie gdzie serwują śniadania
a tak jest za oknem
Archiwum bloga
wtorek, 4 grudnia 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY
PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże , ciepło , mnóstwo owoców , niewielki % ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...
-
plaja Alemanias Las Giertas chyba nikt nie zgadnie z czego zrobiony jest ten ptak i figury z tyłu - wyślę ładne...
-
BRAZYLIA - PODSUMOWANIE A więc moja podróż po Brazylii dobiegła końca , aktualnie jestem już w Kolumbii w Bogocie.Jak zawsze nasu...
-
NUEVA LOJA Wróciłam do Quito i jutro lecę znowu , tym razem do dżungli amazońskiej. Wykupiłam wycieczkę na 4 dni , mamy oglądać ta...



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz