Archiwum bloga

niedziela, 27 stycznia 2019

OTAVALO

OTAVALO

Dziś zrobiłam wycieczkę na azymut  , miałam orientacyjną mapę , trochę dowiedziałam się u właściciela hostelu  i w drogę. Miałam  trafić do trzech miejsc  - mirador Lechero , park Condor  i wodospad Peguche.
Pierwszy odcinek był trochę stromy , ale ładnie przez las eukaliptusowy- piękne zapachy.
Tędy , owędy i wyszłam na punkt - okazało się że to jest święte miejsce używane od wieków , rośnie tam tysiącletnie drzewo i był to cmentarz  dzieci zmarłych bez imienia. Widoki przepiękne - dwa wulkany i jezioro San Pablo.
Póżniej  miał być park Condor , poszłam na czuja i póżniej były tablice. Prywatny właściciel  na dużym terenie zgromadził sporo ptaków drapieżnych  żyjących  w Ameryce Południowej  , ale  clou
wszystkiego okazał się pokaz z tymi ptakami. Ptaki są tak wytrenowane , że latają swobodnie  ,ale wracają do  trenera na przynętę pokarmową. Niesamowicie to wyglądało  , pokazywał  tak kilka rodzajów ptaków  , można było obserwować ich piękne loty. Dużo też opowiadał o tych ptakach , ale niestety tylko po hiszpańsku , tak że rozumiałam tylko piąte przez dziesiąte.
Następny punkt  - wodospad. Jak trafiłam na rzekę  to i do wodospadu.
Jest to miejsce piknikowe  mieszkańców Otavalo , bo ja zrobiłam koło wokół  tej miejscowości.
No przyjemny dzień - nareszcie sobie pochodziłam - myślę że ok 12 km.






park Condor
wodospad Peguche
 Nevado Cotachi

 widoki po drodze

 lago San Pablo
 wulkan Ibarura
 tysiącletnie święte drzewo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PODSUMOWANIE CAŁEJ PODRÓŻY

PODSUMOWANIE  CAŁEJ  PODRÓŻY BRAZYLIA Piękne plaże  , ciepło  , mnóstwo owoców , niewielki %  ludzi mówi po angielsku KOLUMBIA Cieka...