Postanowiłam dziś zrobić drugą trasę w parku , ale strażnik powiedział mi wczoraj , że tam jest stromo , więc dojechałam tylko na rowerze do wejścia i dalej poszłam z kijkami/ pierwszy raz w Brazylii je używam/
Trasa ma zakończyć się wodospadem- cachoeira Capao dos Palmitos.W opisie zaznaczono , że cała droga /powrotna/ wynosi ok 3 godzin.
Trasa niezbyt trudna , ani męcząca , trochę widoków na różne części gór , no i co na koniec ?
Piękny wodospad !! Posiedziałam trochę nad wodą , pomoczyłam nogi , było bardzo przyjemnie.
Na trasie nikogo nie było, wczoraj spotkałam choć jedną parę.
Dziś było wyjątkowo gorąco , dobrze ,że na całej trasie , była co jakiś czas woda.
Ale po co tak szybko wracać , pokręciłam się jeszcze na drugiej trasie , choć nic tam właściwie nie było ciekawego i odwrót. W sumie cała droga zajęła mi 5 godzin.
widoki po drodze
wyczekiwany wodospad/ po wczorajszym niepowodzeniu/
zmoczona koszulka na głowie
wystarczyło chwilę spokojnie postać i rybki przypływały na piling
te znaczki istnieją na całym świecie, choć tu ścieżka jest oczywista i w bok nie mam mowy , żeby zejść , bo same krzaczory
dużo mrowisk jest na drzewach, chyba dla ochrony przed zatopieniem
na tej drugiej trasie z daleko zobaczyłam jakieś białe wieloryby , ale nie było do nich dojścia
zakwitł ładnie żywopłot



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz